
Wzięliśmy udział w III Turnieju Koszykówki 3×3 w Jabłonnie. Naszą drużynę reprezentowali: Jakub Chełchowski, Wojciech Dełęgowski oraz Artur Wiśniewski. Do rywalizacji przystąpiliśmy w trzyosobowym składzie, co oznaczało dużą intensywność gry od pierwszego do ostatniego spotkania. Turniej od samego początku zapowiadał się bardzo wymagająco, ponieważ już w fazie grupowej trafiliśmy na mocnych i dobrze przygotowanych przeciwników.
W naszej grupie mierzyliśmy się z ekipami Los Andrzejes Lakers, Nie Lubię Poniedziałków oraz AB Basket Legionowo. Były to drużyny, które później potwierdziły swoją jakość w dalszej części turnieju. Nie Lubię Poniedziałków wygrali całe rozgrywki w tzw. Lidze Mistrzów, do której awansowały dwie najlepsze drużyny z każdej grupy. AB Basket Legionowo zakończyli turniej na 3. miejscu, a Los Andrzejes Lakers zajęli 2. miejsce w 1 lidze.
Pierwsze spotkanie rozegraliśmy z Los Andrzejes Lakers. Od początku mecz miał wyrównany przebieg, a obie drużyny starały się narzucić swój rytm gry. W pierwszych minutach dobrze odpowiadaliśmy na akcje przeciwników i utrzymywaliśmy kontakt punktowy. Z czasem jednak rywale zaczęli lepiej wykorzystywać nasze straty oraz niecelne rzuty, szczególnie te za dwa punkty. Los Andrzejes Lakers grali coraz skuteczniej, konsekwentnie budując przewagę w drugiej części spotkania. Mimo walki do końca nie udało nam się odwrócić losów meczu, który zakończył się wynikiem 15:5 dla przeciwników.
W drugim meczu zmierzyliśmy się z ekipą Nie Lubię Poniedziałków, czyli późniejszymi zwycięzcami całego turnieju. Od pierwszych akcji było widać, że jest to drużyna bardzo dobrze przygotowana fizycznie, grająca twardo, szybko i konsekwentnie. Rywale mocno naciskali w obronie, dobrze zbierali piłki i skutecznie wykorzystywali swoje przewagi pod koszem. My staraliśmy się szukać swoich okazji w ataku, grać cierpliwie i wykorzystywać momenty, w których udawało się znaleźć trochę miejsca na rzut. Pomimo trudnego przebiegu spotkania zdobyliśmy kilka punktów i walczyliśmy o każdą akcję do samego końca. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 15:5 dla drużyny Nie Lubię Poniedziałków.
Ostatnie spotkanie grupowe rozegraliśmy z AB Basket Legionowo. Był to jeden z najmocniejszych zespołów w naszej grupie, co potwierdzili również w dalszej części turnieju, kończąc zawody na 3. miejscu. Przeciwnicy od początku pokazali bardzo dobrą organizację gry, zgranie oraz wysoką skuteczność w ataku. Grali spokojnie, wykorzystywali swoje doświadczenie i szybko karali każdy nasz błąd. Mieliśmy problem, aby złapać własny rytm i dłużej utrzymać się przy piłce, ponieważ AB Basket bardzo dobrze pracował w obronie i skutecznie zamykał nam drogę do łatwych punktów. Rywale konsekwentnie powiększali przewagę, a końcowy wynik 16:2 dobrze pokazuje, jak wymagające było to spotkanie.
Po zakończeniu fazy grupowej odbył się konkurs rzutów za trzy punkty, w którym naszą drużynę reprezentował Jakub Chełchowski. Rywalizacja odbywała się w formacie 15 rzutów z 5 pozycji, po 3 rzuty z każdej. Z każdą kolejną rundą nasz zawodnik prezentował dobrą skuteczność i spokój, dzięki czemu pokonywał kolejnych przeciwników. Udało mu się dotrzeć aż do finału, gdzie po zaciętej rywalizacji musiał uznać wyższość zawodnika Airball Brothers Legionowo. Ostatecznie zakończył konkurs na bardzo dobrym 2. miejscu.
Po fazie grupowej przyszedł czas na rywalizację w 1 lidze. Trafiliśmy tam na Airball Brothers Legionowo, czyli późniejszych zwycięzców tej części turnieju. Było to nasze najlepsze spotkanie podczas całych zawodów. Od początku graliśmy z dużym zaangażowaniem, dobrze odpowiadaliśmy na akcje przeciwników i przez pierwszą część meczu utrzymywaliśmy wynik punkt za punkt. Widać było większą pewność w naszej grze, lepsze tempo i więcej dobrych decyzji w ataku.
Z czasem jednak Airball Brothers zaczęli trafiać bardzo ważne rzuty za dwa punkty, które pozwoliły im zbudować przewagę. Mimo że staraliśmy się utrzymać kontakt i walczyć o każdą piłkę, skuteczność przeciwników w kluczowych momentach zdecydowała o końcowym wyniku. Tym spotkaniem zakończyliśmy nasz udział w turnieju.
Turniej w Jabłonnie był dla nas wymagającym, ale bardzo wartościowym doświadczeniem. Zmierzyliśmy się z mocnymi drużynami, które później odgrywały ważne role w końcowej klasyfikacji. Każde spotkanie dało nam kolejne minuty gry, rywalizacji i doświadczenia w formule 3×3. Wracamy z lekcją, motywacją i świadomością, nad czym musimy dalej pracować. Nie poddajemy się i walczymy dalej.




